Mówiąc w skrócie:

Ania. Kobieta uwielbiająca się uśmiechać. Rozkochana w językach angielskim i francuskim. Absolwentka lingwistyki stosowanej na Uniwersytecie Warszawskim. Prywatnie: szczęśliwa i spełniona Żona oraz gospodyni. Uwielbiająca dobre kino, pyszne jedzenie i nadmorski piasek pod stopami.

A coś więcej…

czyli moja historia!

Jak to się zaczęło?

Moją przygodę z językami obcymi zaczęłam wcześnie i dość świadomie. Gdy byłam jeszcze dzieckiem, rozpoczęłam prywatne zajęcia z języka angielskiego. Lekcje bardzo mi się podobały – robiłam szybkie postępy, a nauka przychodziła mi łatwo. Dlatego też niedługo później, jako młoda nastolatka, wymyśliłam sobie, że chcę nauczyć się drugiego języka obcego, tym razem francuskiego. Moi kochani rodzice zainwestowali w świetne zajęcia prywatne, które rozkochały mnie w tym języku.

Zajęcia prywatne z wykwalifikowanymi nauczycielami dawały mi sporo satysfakcji. Nic nie cieszyło mnie jednak bardziej niż obserwowanie mojego rozwoju w praktyce. W tamtym czasie byłam wręcz uzależniona od oglądania zagranicznych video na platformie YouTube – zarówno angielskich, jak i francuskich. Oglądałam filmy lifestylowe, tutoriale, vlogi… Wszystko, co choćby na chwilę mogło mnie zaciekawić. Z czasem odważyłam się sięgać również po seriale i filmy obcojęzyczne w oryginale. Fakt, że otaczałam się „żywym” językiem na co dzień, nie tylko w gigantycznym stopniu przyczynił się do mojego szybszego rozwoju, ale przede wszystkim budował moją pewność siebie i ambicje.

Postawiłam na wykształcenie!

Początkowo nie dostałam się na wymarzone studia. Przez rok studiowałam filologię angielską na Uniwersytecie Łódzkim. Tamten rok okazał się niezwykle rozwojowy, a przy okazji otworzył mnie na nowe znajomości. Dzięki samodyscyplinie po roku udało mi się z sukcesem dostać na upragnioną lingwistykę stosowaną na Uniwersytecie Warszawskim.

Angielsko-francuskie studia wspominam jako trudny, aczkolwiek potrzebny czas. Kierunek, który wybrałam, należał do tych bardziej wymagających. Z definicji studia miały przygotować mnie do pracy w obu językach zarówno jako nauczyciel, jak i tłumacz. Dlatego też przeszłam przez pełne przygotowanie glottodydaktyczne (metodyka, psychologia, neurolingwistyka, szereg praktyk w szkołach państwowych) i tłumaczeniowe (specjalistyczne zajęcia z tłumaczeń pisemnych oraz ustnych).

Początki pracy w zawodzie

Pracę zawodową rozpoczęłam już w trakcie studiów. Zaczęłam od uczenia dzieci i młodzieży, co było ciekawym, ale niełatwym doświadczeniem. W trakcie studiów magisterskich rozpoczęłam dodatkowo pracę w szkole językowej, gdzie moimi kursantami były osoby dorosłe. To wtedy właśnie zrozumiałam, że praca z większą młodzieżą i osobami dorosłymi daje mi najwięcej radości i satysfakcji. Zdobywałam doświadczenie w nauczaniu dorosłych od podstaw, w przygotowywaniu osób do różnych egzaminów i certyfikatów, prowadziłam zajęcia specjalistyczne (m.in. English for Business, for HR, for Logistics, for Marketing and Advertising, for Customer Care), ale przede wszystkim uczyłam konwersacji i wszelkimi sposobami pomagałam moim Uczniom przełamywać ich bariery w mówieniu.

Dotychczasowe lata pracy doprowadziły mnie do tego momentu – stworzyłam mój Small Talk. Rozgość się. Small Talk to miejsce, w którym działamy na własnych zasadach. Zapomnij o stresie, presji, krzywdzącej krytyce i nudnych pracach domowych. Tutaj doświadczysz profesjonalizmu, konstruktywnego feedbacku, pozytywnej energii oraz dużej dawki motywacji. Wspólnie spełnimy Twoje marzenie o władaniu językiem obcym 🙂

Zajęcia online nie będą tak dobre jak stacjonarne? MIT!

Grunt to dobra organizacja, zaufaj mi. Zobacz, jak mogą wyglądać zajęcia podczas naszej współpracy.